Hiszpania Hiszpania ma dostęp do morza, oj ma. I to nie tylko do morza, ale też do oceanu. Co za tym idzie, łatwo można się domyślić, jak wygląda sfera kulinarna w tamtym kraju. Przede wszystkim – zwłaszcza jeśli wybiera się na wybrzeże, na przykład na Costa Blanca – konsumować można różnorakie owoce morza. A te przyrządzone są na wiele różnych sposobów i, co ciekawe, nieraz stanowią jedyny element głównego dania. Bo wystarczy sobie wyobrazić talerz z pieczonymi kalmarami, ośmiornicą, krewetkami przyrządzonymi na kilka różnych sposobów, homarem – i wieloma sosami, dzięki którym można wydobywać z owoców morza różnorodny smak, by zrozumieć, że tak naprawdę jest to danie, które z powodzeniem da się jeść samodzielnie, bez dodatków w postaci makaronu czy ryżu.

Nie oznacza to jednak, że Hiszpanie jadają tylko i wyłącznie owoce morza, bez czegokolwiek obok. Wręcz przeciwnie, różnorodność przepisów jest ogromna, a spożycie darów morza (również z przewagą na wybrzeżu), bardzo wysokie. I właśnie ryż, o którym była mowa wcześniej, jest jednym ze składników znanego hiszpańskiego dania, jakim jest paella. Paella natomiast najlepiej komponuje się właśnie z owocami morza. Znakomite są też zupy zrobione z tych, możliwe do przyrządzenia tylko i wyłącznie w krajach, w których są one dostępne od ręki, świeże, a więc właśnie w Hiszpanii. Podobnie do zup rzecz się ma z tymi owocami, których niektóre części da się jeść wyłącznie na świeżo, czyli na przykład z krabami.

Opracowanie: SteelProfil